Teraz będę dodawać rozdziały codziennie (o ile będę mogła), bo już niewiele ich zostało.
Po trzech
godzinach Zayn wrócił:
- Słyszałaś?
– krzyknął od progu.
- Jeśli
myślimy o tym samym, to tak.
- Mam
nadzieję, że nie odejdzie z zespołu.
- Mówił, że
na razie nie odchodzi, więc myślę, że nie odejdzie.
-
Rozmawiałaś z nim? – spytał zaskoczony.
- Nie,
mówili w telewizji.
- Aha.
- A ty
dowiedziałeś się czegoś od tego dziennikarza?
Zayn usiadł
na kanapie i zaczął mówić.
- Na
początku nie chciał nic powiedzieć, ale gdy usłyszał w radiu piosenkę to zaczął
mówić, bo przeraził się, że mógłby się przyczynić do rozpadu zespołu. A więc
powiedział, że dzień przed ukazaniem się artykułu przyszedł do niego jakiś
chłopak i dał mu kilka zdjęć na których niby się całujemy. Chłopak nie chciał
nawet pieniędzy, więc dziennikarz podziękował mu i zabrał się do pisania
artykułu. No i zdaniem dziennikarza to cała historia.
- A
powiedział jak wyglądał ten chłopak?
- Tak,
wysoki, ciemnowłosy, wyglądał na 18-19 lat.
Pomyślałam.
Chyba wiem kto to mógł być.
Opis pasuje.
Pokazywał mi kiedyś zdjęcia, które zrobił w photoshopie. Wyglądały jak
prawdziwe.
Tak, na 99%
to on. Teraz muszę tylko się z nim spotkać i sprawdzić, czy moje przypuszczenia
są słuszne.
Wysłałam mu
SMSa:
„Mogę do
ciebie wpaść?”
Za chwilę
dostałam odpowiedź:
„No jasne,
czekam.”
Poprosiłam
Malika, żeby mnie podwiózł.
haha, ja też wiem kto to ;P
OdpowiedzUsuńNioo, to next please ;)
OdpowiedzUsuń