Gdy weszłam na dół chłopcy i El siedzieli na kanapie.
- Hej –
przywitałam się.
- Hej –
odpowiedzieli wszyscy.
- Widziałaś
siebie w gazetach? – spytał Harry – Jesteś celebrytką.
- Ta…, nic
ciekawego… Jesteście głodni?
- Zawsze! –
krzyknął Niall.
- To ja idę
przygotować frytki.
- Mogę iść z
tobą? – spytała El.
- No jasne.
W kuchni
wyjęłam pozostałe 1,5 kg frytek z zamrażalki i włączyłam frytkownice.
- Ashley nie
przyszła? – spytałam próbując rozpocząć rozmowę.
- Nie udało
jej się z Harrym, bo zaczęła podrywać Zayna.
Potem
rozmawiałyśmy na wszystkie tematy. El stała się moją przyjaciółką, której w
Londynie nie miałam.
Gdy zrobiłam
frytki od razu zaniosłam je chłopakom i szykowałam następną porcję.
Gdy nie było
już frytek poszłam z El do pokoju gościnnego i dokończyliśmy rozmowę.
O 23goście
zaczęli się zbierać.
Poszłam się
z nimi pożegnać. Każdy z nich powiedział coś miłego na pożegnanie.
H: Miło było
Z: Fajnie
się bawiłem
El: Dobrze
się rozmawiało.
L: Było
super.
N: U nikogo
aż tak się nie najadłem.
Wszyscy
wybuchnęli śmiechem.
Gdy goście
już wyszli poszłam się wykąpać. I spać.
Jeżeli jutro będą dwa komentarze, to dodam następny rozdział, jeśli nie to będziecie musieli poczekać do niedzieli.
oj przestań się z nami droczyć dodawaj kolejne rozdziały
OdpowiedzUsuńpiszkaj i popieram pierwszy kom
OdpowiedzUsuńNiooo. no to czekamy na kolejny rozdziałek . :)
OdpowiedzUsuń