- Hej Jo. –
powiedziałam wchodząc do Sali.
- Hej Sel.
- Dlaczego
to zrobiłeś? – wyrzuciłam szybko z siebie.
- Ah… -
westchnął – zakochałem się w tobie. Ulżyło mi, że postanowiłaś zerwać z
Jackiem, bo wstąpiła we mnie nadzieja, że możemy być razem, a potem,
dowiedziałem się, że masz nowego. Strasznie się wkurzyłem. To pobicie nie było
zaplanowane. Chciałem wejść tylnym wejściem za kulisy, ale gdy go zobaczyłem
pięści same mi się zacisnęły no i ruszyłem do ataku. Wiem, że źle postąpiłem,
pewnie nie chcesz mnie znać.
- Może na
razie nie będziemy się za sobą kontaktować, a gdy ochłoniesz dasz mi znać.
- Dobra –
powiedział zrezygnowany – Żegnaj.
- Pa –
powiedziałam i wyszłam z sali.
Ta rozmowa
nie była łatwa, tak samo dla niego jak i dla mnie. Nie łatwo jest zerwać
kontakt pa prawie 4 latach znajomości.
Wróciłam do sali Liama. Zayn siedział przy nim i rozmawiali.
- I jak
poszła rozmowa? – spytał Li.
-
Wytłumaczyliśmy sobie wszystko – po moim policzku spłynęła łza.
- Hej,
słońce, nie płacz. – złapał mnie za rękę – Będzie ok… Może pojedziesz do domu
wyspać się?
- Nie, nie
chcę być teraz sama.
- Zayn,
mógłbyś pojechać z Sel?
- No jasne.
- Jedźcie.
Odpocznijcie, ja też się prześpię.
W tym
momencie wszedł lekarz.
- Mam dobra
wiadomość – powiedział - badania wyszły
dobrze, więc jutro pacjent będzie mógł opuścić szpital.
- No
widzicie? Jest ok. Przyjedziecie po mnie jutro.
- Trzymaj
się. Słodkich snów.
- Pa pa.
Wyszliśmy z
Malikiem ze szpitala, wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu Liasia.
Całą drogę milczeliśmy. Chciałam coś powiedzieć, ale nie wiedziałam za bardzo
co.
Gdy weszłam
do domu podreptałam na górę, żeby wziąć kąpiel. Po kąpieli włożyłam piżamę i
szlafrok i zeszłam na dół.
I co sądzicie o tym rozdziale?
Muszę przyznać że jest bardzo fajny .
OdpowiedzUsuń