środa, 5 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 17



- Hej Jo. – powiedziałam wchodząc do Sali.
- Hej Sel.
- Dlaczego to zrobiłeś? – wyrzuciłam szybko z siebie.
- Ah… - westchnął – zakochałem się w tobie. Ulżyło mi, że postanowiłaś zerwać z Jackiem, bo wstąpiła we mnie nadzieja, że możemy być razem, a potem, dowiedziałem się, że masz nowego. Strasznie się wkurzyłem. To pobicie nie było zaplanowane. Chciałem wejść tylnym wejściem za kulisy, ale gdy go zobaczyłem pięści same mi się zacisnęły no i ruszyłem do ataku. Wiem, że źle postąpiłem, pewnie nie chcesz mnie znać.
- Może na razie nie będziemy się za sobą kontaktować, a gdy ochłoniesz dasz mi znać.
- Dobra – powiedział zrezygnowany – Żegnaj.
- Pa – powiedziałam i wyszłam z sali.
Ta rozmowa nie była łatwa, tak samo dla niego jak i dla mnie. Nie łatwo jest zerwać kontakt pa prawie 4 latach znajomości.
Wróciłam do sali Liama. Zayn siedział przy nim i rozmawiali.
- I jak poszła rozmowa? – spytał Li.
- Wytłumaczyliśmy sobie wszystko – po moim policzku spłynęła łza.
- Hej, słońce, nie płacz. – złapał mnie za rękę – Będzie ok… Może pojedziesz do domu wyspać się?
- Nie, nie chcę być teraz sama.
- Zayn, mógłbyś pojechać z Sel?
- No jasne.
- Jedźcie. Odpocznijcie, ja też się prześpię.
W tym momencie wszedł lekarz.
- Mam dobra wiadomość – powiedział  - badania wyszły dobrze, więc jutro pacjent będzie mógł opuścić szpital.
- No widzicie? Jest ok. Przyjedziecie po mnie jutro.
- Trzymaj się. Słodkich snów.
- Pa pa.
Wyszliśmy z Malikiem ze szpitala, wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu Liasia. Całą drogę milczeliśmy. Chciałam coś powiedzieć, ale nie wiedziałam za bardzo co.
Gdy weszłam do domu podreptałam na górę, żeby wziąć kąpiel. Po kąpieli włożyłam piżamę i szlafrok i zeszłam na dół.

I co sądzicie o tym rozdziale?

1 komentarz: