Jest już 1000 wyświetleń. Strasznie się cieszę. Dziękuje wam z całego serca. Jesteście wspaniali.
Zrobiliście wszystko, co chciałam, więc jest kolejny rozdział.
Najpierw
przygotowaliśmy frytki we frytkownicy, potem włożyliśmy je do miski,
przykryliśmy folią aluminiową i poszliśmy się przygotowywać.
Wykąpałam
się, ubrałam legginsy i tunikę.
Zeszłam na
dół. Na stole leżała karteczka
„Kolacja u
mnie <3”
Musiałam
wrócić na górę.
Lekko
pchnęłam drzwi do pokoju Liama, a tam na łóżku i na podłodze płatki róż. Na
środku serduszko (również ułożone z płatków róż) w którym siedział Li.
Miał na
sobie dżinsy i koszulę.
Wyglądał
jeszcze bardziej seksi niż zwykle.
Podszedł i
pocałował mnie.
Bardziej
namiętnie niż zwykle. Oddawałam mu pocałunki. Runęliśmy na łóżko. Zaczęliśmy
się nawzajem rozbierać. Poczułam, że naprawdę tego chcę. Liam zabezpieczył się
i stało się.
Leżeliśmy
obok siebie przytuleni.
To jeszcze
bardziej umocniło naszą miłość, ufałam mu w 100%.
Było miło i
przyjemnie, ale po godzinie musieliśmy wstać i przygotować wszystko do
przyjazdu chłopaków.
Ubraliśmy
się. Li został posprzątać płatki róż, a ja poszłam do kuchni przygotować przekąski. Czipsy i żelki
wsypałam do misek, paluszki do szklanek, a napoje (oprócz coli) wlałam do
dzbanków. Gdy zaniosłam to wszystko na stolik i popatrzyłam, to stwierdziłam,
iż wygląda to bardziej jak gdybyśmy spodziewali się wizyty dzieci na kilka dni,
a nie wieczorne spotkanie 7 dorosłych ludzi.
Liam zszedł
na dół akurat, gdy kończyłam wszystko układać.
-Już
skończyłaś? – spytał.
- Tak.
- Mamy
jeszcze jakieś dwie godziny do przyjścia chłopaków. Może wyjdziemy przed dom
pojeździć na desce?
- Ale ja nie
umiem.
- Spoko,
nauczę cię. Chodź.
Ktoś słusznie zaczął się zastanawiać co będą robić na tej kolacji.
heh :) , ma się ten instynkt przewidywawczy :P
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że następny rozdział będzie szybko.
OdpowiedzUsuńMiłego pisanka bejbee <3 ^^
Ammm... When was next chapter ?
OdpowiedzUsuńPrzed chwilą wstawiłam
Usuń