- Kłopoty z
rodzicami? – Li patrzył na mnie z zatroskaną mina. Po moim policzku spłynęła
łza. Nic nie odpowiedziałam.
Nie
wiedziałam co powiedzieć.
- Jeśli nie
chcesz o tym rozmawiać, to rozumiem, ale czasami lepiej opowiedzieć komuś o tym
co nas dręczy, zrzucić ten ciężar z siebie. Taka rozmowa może naprawdę pomóc.
- Matka i
Taylor traktują mnie jak służącą. Wyręczają się mną. Uważają, że nie mam prawa
do własnego życia, ciągle im usługuję.
- Kto to
Taylor?
- Córka
partnera mojej matki.
- A nie próbowałaś
im się sprzeciwić?, wytłumaczyć, że potrzebujesz trochę wolnego czasu?
-
Próbowałam, ale za każdym razem obrywam.
- Hej,
możesz u mnie zamieszkać. Taki duży dom dla mnie samego to trochę za dużo.
- Nie. Ty
masz koncerty, pracę. Nie chcę ci przeszkadzać!
- Proszę
zgódź się.
- Nie, to
jakaś pomyłka. Ty prosisz mnie o coś?
- A co w tym
dziwnego?
- Ty jesteś
gwiazdą, a ja zwykłą dziewczyną.
Liam nie
wytrzymał. Widziałam gniew w jego oczach.
- Czy ty
musisz do cholery? Nie oceniaj mnie przez pryzmat sławy! Jestem normalnym
człowiekiem! Tak samo jak ty!
- Tak. Wiem.
– rozpłakałam się – Ostatnio tyle w moim życiu się zdarzyło. Przepraszam.
- Ja też cie
przepraszam. Nie powinienem był tak na ciebie krzyczeć… A tak w ogóle ta
zamieszkasz u mnie?
Roześmiałam
się.
- No pewnie,
że tak.
- Super! –
chłopak cieszył się jak małe dziecko.
Nagle brzuch
Liama upomniał się o obiad.
- Ups… -
powiedział i udał się do kuchni – Jedziemy zjeść na mieście, czy zamawiamy do
domu?
- A co
wolisz?
- Raczej to
drugie.
- No to
zamawiaj.
Li wrócił z
kuchni trzymając w ręce ulotkę pizzerii.
- Wybierz
coś.
- Zestaw: 2x
cheeseburger, duże frytki i cola.
Zmieniłam trochę ustawienia na blogu, można dodawać komentarze z anonima.
Jeśli nie będzie ani jednego komentarza to nie będzie następnej części.
Hej
OdpowiedzUsuńProszę Cię , nie przestawaj dodawać kolejnych rozdziałów o 1D. One są naprawdę świetne i bardzo wciągają w czytanie :)
Pozdrawiam cię gorąco ;**
Twoja największa fanka ;**
PS. Czekam na kolejny rozdział ;P