wtorek, 21 maja 2013

ROZDZIAŁ 8



Rano obudził mnie pocałunek.

- Wstawaj słońce. Już 7. – obok mnie leżał Liaś.

- Już? Oh… - podniosłam się z łóżka – daj mi chwilę to się ogarnę. – poszłam do toalety.

Umyłam się, ubrałam i zeszłam na dół. W kuchni siedział Li i pałaszował kanapki.

- To co, jedziemy? – spytał.

- Jasne. – odpowiedziałam chwytając kanapkę na drogę.

W samochodzie puszczaliśmy piosenki i śpiewaliśmy wniebogłosy. Była też jedna Polska piosenka. W jednej chwili wszystkie przeżycia z Polski powróciły.

Beztroskie dzieciństwo, zabawy z przyjaciółmi. Moja mama, która kiedyś mnie kochała. Wszystko zmieniło się, gdy przeprowadziliśmy się tu, do Anglii, wtedy mama zmieniła swoje nastawienie do mnie, ale nie chcę, aby moje szczęście zakłóciły takie wspomnienia.

Podjechaliśmy pod dom mojej matki. Li wyjął z bagażnika dwie walizki i weszliśmy do domu. Moja matka na szczęście jeszcze spała.

Weszłam z chłopakiem do mojego pokoju.

Ja pakowałam ciuchy, a on inne rzeczy typu ksiąki, figurki, płyty itp.

Potem musiał przynieść jeszcze dwie walizki, bo w te wszystko się nie zmieściło.

Skończyliśmy o 11. Napisałam do mamy kartkę:

„ Hej.

Tak jak wczoraj mówiłam nie mieszkam już u ciebie. Nie próbuj mnie szukać, bo i tak nie wrócę.

Może, gdy będę gotowa na rozmowę skontaktuję się z tobą.

Mimo wszystko chyba i tak cię kocham.

                                                                      Sel ”

Zostawiłam ja na biurku, a potem razem z chłopakiem pojechaliśmy do naszego domu. Gdy weszliśmy do środka Li zapytał:

- Pomóc ci przy rozpakowywaniu, czy sama ułożysz rzeczy tak jak chcesz?

- Zrobię to sama.

- Ok., to ja pojadę do marketu po zakupy. Tylko pamiętaj, że na 17 jedziemy do Harrego, gdzie będzie reszta chłopaków i dziewczyny.

- W co ja się ubiorę?

- Ładnemu we wszystkim ładnie. To ja lecę.

- Chyba mówisz o sobie. Pa.

- Pa pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz