sobota, 11 maja 2013

ROZDZIAŁ 3



Rankiem wysłałam Jackowi SMSa:
„Spotkajmy się o 13 w parku, chociaż na chwilę. Nie wystawiaj mnie. To bardzo ważne.”
Po chwili dostałam odpowiedź:
„Jeśli to takie ważne, to ok., ale tylko na chwilę.”
Do południa byłam w domu, ponieważ moja matka jeszcze spała miałam czas dla siebie. Cicho puściłam piosenki mojego ulubionego zespołu. Leżałam i wyobrażałam sobie każdego z chłopców w chwili, gdy śpiewa. Słuchając tych piosenek za każdym razem odkrywałam coś nowego. Ni wiem jak to możliwe, ale tak jest.
O 12.00 zaczęłam się przygotowywać, a o 12.30 wyszłam z domu. W parku byłam o 12.50. Usiadłam na ławce i czekałam. Przygotowywałam się na długie czekanie, bo Jack zawsze się spóźniał. Po chwili czekania zobaczyłam jak idzie w moją stronę. Spojrzałam na zegarek. Była dokładnie 13. Po raz pierwszy nie spóźnił się na spotkanie ze mną.
Podszedł do mnie, usiadł obok , uniósł kciukiem moją brodę, pocałował mnie i powiedział:
- No hej mała. Chciałaś się ze mną widzieć. Co jest?
Przez chwilę wahałam się, ale wzięłam się w garść i zaczęłam:
- Ostatnio nie układa się nam. Nie masz dla mnie czasu. Lepiej będzie, jeśli to zakończymy.
- Żartujesz sobie? – w jego oczach malował się gniew.
- Mówię całkiem poważnie.
- Zastanów się, bo będziesz tego żałować.
- Myślałam nad tym bardzo długo i podjęłam decyzję – mówiłam pewnym siebie głosem.
Wstał i pociągnął mnie, abym też wstała. Był coraz bardziej rozzłoszczony.
- Co ty teraz odstawiasz?! Wiesz ile dziewczyn chciałoby być na twoim miejscu?!
Już nie wytrzymywałam:
- No to idź do nich! Ja już podjęłam decyzję!

Tego co dalej się działo nigdy bym nie przewidziała.


Rozdział 4 w niedzielę, pojawi się ktoś z 1D.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz