- Już
jesteśmy.
Wysiadłam z
samochodu i ujrzałam zwykły dom. Myślałam, że taki gwiazdor jak Liam mieszka w
jakiejś super willi z basenem lub coś w tym stylu, a tu proszę… ładny, piętrowy
domek.
- No chodź!
– zawołał chłopak.
Gdy byliśmy
już w środku:
- Tam jest
salon, - powiedział pokazując pokój po lewej – rozgość się, a ja idę do kuchni
po lód.
Usiadłam na
kanapie, a po chwili przyszedł Li z zimnymi okładami. Jeden przyłożył mi do
policzka, a drugi przyłożyłam do oka.
- Opowiedz
mi coś o sobie.
- A co
konkretnie chciałabyś wiedzieć?
- Najlepiej
wszystko. Ile masz lat, skąd jesteś itp.?
- Mam 18
lat. Teraz mieszkam w Londynie, ale pochodzę z Polski. Przyprowadziłam się tu z
mamą cztery lata temu.
- Jakieś
hobby, zainteresowania?
- Lubię
czytać i śpiewać, ale nie mam na to czasu… Teraz ty opowiedz mi coś o sobie.
- Mam 19
lat. Mieszkam tu, ale dzieciństwo spędziłem w Wolverhampton. Uwielbiam śpiewać
i chyba całkiem nieźle mi to wychodzi.
- Chyba
żartujesz. Śpiewasz fenomenalnie. Masz boski głos.
- Dzięki za
komplement.
W tym
momencie zadzwonił mój telefon.
Spojrzałam
na wyświetlacz: Matka
- No gdzie
ty jesteś?! – usłyszałam w słuchawce.
- U… kolegi.
- Wracaj do
domu obiad zrobić!
- Nie! Nie
będziesz mi rozkazywać!
- Puki
będziesz mieszkać pod moim dachem będę ci rozkazywać!
- No to już
nie możesz, bo u ciebie nie mieszkam. Wpadnę jutro po rzeczy. Do jutra. –
powiedziałam i się rozłączyłam.
Nic lepszego
nie wpadło mi do głowy. Uwolniłam się od rozkazującej matki, ale nie wiem,
gdzie będę mieszkać.
Przeczytasz - zostaw komentarz, napisz cokolwiek, to motywuje do dalszego pisania. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz