wtorek, 14 maja 2013

ROZDZIAŁ 5



- Już jesteśmy.
Wysiadłam z samochodu i ujrzałam zwykły dom. Myślałam, że taki gwiazdor jak Liam mieszka w jakiejś super willi z basenem lub coś w tym stylu, a tu proszę… ładny, piętrowy domek.
- No chodź! – zawołał chłopak.
Gdy byliśmy już w środku:
- Tam jest salon, - powiedział pokazując pokój po lewej – rozgość się, a ja idę do kuchni po lód.
Usiadłam na kanapie, a po chwili przyszedł Li z zimnymi okładami. Jeden przyłożył mi do policzka, a drugi przyłożyłam do oka.
- Opowiedz mi coś o sobie.
- A co konkretnie chciałabyś wiedzieć?
- Najlepiej wszystko. Ile masz lat, skąd jesteś itp.?
- Mam 18 lat. Teraz mieszkam w Londynie, ale pochodzę z Polski. Przyprowadziłam się tu z mamą cztery lata temu.
- Jakieś hobby, zainteresowania?
- Lubię czytać i śpiewać, ale nie mam na to czasu… Teraz ty opowiedz mi coś o sobie.
- Mam 19 lat. Mieszkam tu, ale dzieciństwo spędziłem w Wolverhampton. Uwielbiam śpiewać i chyba całkiem nieźle mi to wychodzi.
- Chyba żartujesz. Śpiewasz fenomenalnie. Masz boski głos.
- Dzięki za komplement.
W tym momencie zadzwonił mój telefon.
Spojrzałam na wyświetlacz: Matka
- No gdzie ty jesteś?! – usłyszałam w słuchawce.
- U… kolegi.
- Wracaj do domu obiad zrobić!
- Nie! Nie będziesz mi rozkazywać!
- Puki będziesz mieszkać pod moim dachem będę ci rozkazywać!
- No to już nie możesz, bo u ciebie nie mieszkam. Wpadnę jutro po rzeczy. Do jutra. – powiedziałam i się rozłączyłam.
Nic lepszego nie wpadło mi do głowy. Uwolniłam się od rozkazującej matki, ale nie wiem, gdzie będę mieszkać.


Przeczytasz - zostaw komentarz, napisz cokolwiek, to motywuje do dalszego pisania. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz