sobota, 25 maja 2013

ROZDZIAŁ 11



- Chciałam cię zapytać – zaczęłam – czy na początku, gdy byliście razem nie bałaś się, że będziesz przeszkadzać Louisowi w robieniu kariery?
- Na początku naszej znajomości Louis nie był tak sławny jak teraz, ale owszem, potem bałam się, że będę mu przeszkadzać, ale Louis zaszantażował mnie, że jeśli od niego odejdę, to odejdzie z zespołu. Zostałam z nim i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Pewnie boisz się, że będziesz przeszkadzać Liamowi?
- Tak. Jak cholera. Nie chcę, żeby przeze mnie olał fanów, albo pracę.
- Nie przejmuj się. To rozsądny chłopak. A jeśli byłyby jakieś problemy z nim to dzwoń do mnie. Ja przemówię mu do rozsądku.
- Ok, zapamiętam.
Potem rozmawiałyśmy jeszcze o cele brytach. O 20 poszłam z El do salonu do chłopaków i obejrzeliśmy jakiś film.
Gdy film się skończył pojechałam z Liamem do domu. Byliśmy o 22.
Gdy weszliśmy do domu od razu poszłam pod prysznic, Liam też (oczywiście do innej łazienki). Szybko wzięłam prysznic i weszłam do swojego pokoju. Li leżał na moim łóżku. Już spał. Wyglądał tak pięknie, że mnie miałam serca go budzić. Położyłam się obok niego, zgasiłam światło i próbowałam zasnąć.
Przytulił się do mnie. Poczułam ciepło jego ciała. O Boże, jak ja go kocham!
Znam go dwa dni, a już z nim mieszkam i strasznie go kocham. Niektórzy mogą powiedzieć, że jako Directioners znam go bardzo dobrze, ale znać go jako swojego idola, a jako chłopaka to coś innego. Co o nim wiem:
Jako o idolu: jest członkiem najpopularniejszego  boysbandu na  świecie, pięknie śpiewa, na koncertach daje z ciebie wszystko i umie się bawić.
Jako o chłopaku: jest opiekuńczy, wrażliwy, ma czterech kumpli z którymi pracuje, czasami po prostu gnije przed telewizorem lub laptopem i robi to co jego rówieśnicy.

Kocham go!
Jest to najlepszy chłopak na świecie!


2 komentarze=następny rozdział

3 komentarze:

  1. Next please <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę Cię napisz kolejny rozdział , bo nie mogę się doczekać co będzie dalej ;)

    ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. jaaaa to takie stereotypowe.....rzygam tęczą --.--

    OdpowiedzUsuń