- Chciałam
cię zapytać – zaczęłam – czy na początku, gdy byliście razem nie bałaś się, że
będziesz przeszkadzać Louisowi w robieniu kariery?
- Na
początku naszej znajomości Louis nie był tak sławny jak teraz, ale owszem,
potem bałam się, że będę mu przeszkadzać, ale Louis zaszantażował mnie, że
jeśli od niego odejdę, to odejdzie z zespołu. Zostałam z nim i jestem z tego
powodu bardzo szczęśliwa. Pewnie boisz się, że będziesz przeszkadzać Liamowi?
- Tak. Jak
cholera. Nie chcę, żeby przeze mnie olał fanów, albo pracę.
- Nie
przejmuj się. To rozsądny chłopak. A jeśli byłyby jakieś problemy z nim to
dzwoń do mnie. Ja przemówię mu do rozsądku.
- Ok,
zapamiętam.
Potem
rozmawiałyśmy jeszcze o cele brytach. O 20 poszłam z El do salonu do chłopaków
i obejrzeliśmy jakiś film.
Gdy film się
skończył pojechałam z Liamem do domu. Byliśmy o 22.
Gdy
weszliśmy do domu od razu poszłam pod prysznic, Liam też (oczywiście do innej
łazienki). Szybko wzięłam prysznic i weszłam do swojego pokoju. Li leżał na
moim łóżku. Już spał. Wyglądał tak pięknie, że mnie miałam serca go budzić.
Położyłam się obok niego, zgasiłam światło i próbowałam zasnąć.
Przytulił
się do mnie. Poczułam ciepło jego ciała. O Boże, jak ja go kocham!
Znam go dwa
dni, a już z nim mieszkam i strasznie go kocham. Niektórzy mogą powiedzieć, że
jako Directioners znam go bardzo dobrze, ale znać go jako swojego idola, a jako
chłopaka to coś innego. Co o nim wiem:
Jako o
idolu: jest członkiem najpopularniejszego
boysbandu na świecie, pięknie
śpiewa, na koncertach daje z ciebie wszystko i umie się bawić.
Jako o
chłopaku: jest opiekuńczy, wrażliwy, ma czterech kumpli z którymi pracuje,
czasami po prostu gnije przed telewizorem lub laptopem i robi to co jego rówieśnicy.
Kocham go!
Jest to
najlepszy chłopak na świecie!
2 komentarze=następny rozdział
Next please <3
OdpowiedzUsuńProszę Cię napisz kolejny rozdział , bo nie mogę się doczekać co będzie dalej ;)
OdpowiedzUsuń;***
jaaaa to takie stereotypowe.....rzygam tęczą --.--
OdpowiedzUsuń