sobota, 13 lipca 2013

ZAYN część 8



- Ty chcesz się zabić?! – naskoczyłam na niego.
- Iguś, i tak umrę prędzej, czy później. Chcę żyć do końca tak jak przedtem. Jestem bardzo szczęśliwy. Proszę, nie zabraniaj mi się cieszyć. Wtuliłam się w niego, nie mogłam nic zrobić. Nie mogłam mu pomóc. Dlaczego?
~~~
Po treningu poszliśmy do niego.
Usiedliśmy na łóżku.
- Posłuchaj… - zaczął Zayn – Wiem, że chcesz coś zrobić dla mnie, a tak naprawdę nie wiesz, co już zrobiłaś. A więc… Pamiętasz pierwszy trening u nas? – kiwnęłam potakująco głową – byłem poważny, a raczej smutny. Taki byłem zawsze. Nie tylko na treningu, ale również w domu, w szkole. Gdy cię poznałem zacząłem cieszyć się tym, co mam. Mam najlepszą dziewczynę na świecie. Wiedz, że zawsze będę cie kochać. Bez względu na to, gdzie będę, czy na tym świecie, czy na innym. Nigdy o tobie nie zapomnę.
- Ja o tobie też nigdy nie zapomnę. Kocham cię.
~~~
Tej nocy nie mogłam zasnąć.
Ciągle myślałam o Zaynie. O tym, że mogę go stracić.
Nad ranem zadzwonił dzwonek do drzwi, wstałam i poszłam zobaczyć kto przyszedł, a tam zobaczyłam rodziców mojego chłopaka .
- Zayn nie żyje. – powiedział jego ojciec.
- Ale jak umarł? – nie wierzyłam.
- W czasie snu. Lekarz powiedział, że to przez raka. Jego organizm nie wytrzymał walki z chorobą.

2 komentarze:

  1. Kurde .. bardzo wzruszające opowiadanie.
    A to jest ostatni rozdział czy będzie jeszcze jeden . ?

    OdpowiedzUsuń