Dziś jest
pogrzeb Zayna.
Nie czuje,
że żyję. Prawie nic do mnie nie dociera. Wciąż nie mogę uwierzyć, że jego nie
ma. Ciągle mama nadzieję, że jego nie ma. Ciągle mam nadzieję, że on żyje, że
trumna się otworzy i on powie: „Żart”.
~~~
Po pogrzebie
poszłam do starych, opuszczonych magazynów.
Miałam tam
sznur.
Obwiązałam
go wokół szyi, popatrzyłam na zdjęcie Zayn, które miałam w ręce, powiedziałam:
„na zawsze razem” i skoczyłam.
Jutro będzie nowe opowiadanie. ;)
Smutny koniec... ;(
OdpowiedzUsuńAle ...
Cieszę się na wiadomość że jutro nowe opowiadanko :D