Po chwili
obrócił mnie, spojrzał głęboko w oczy i pocałował.
Aż zakręciło
mi się w głowie. To było niesamowite.
Gdy już skończyliśmy
popatrzeliśmy sobie w oczy. Zakochani i szczęśliwi. Nie trzeba było nic mówić.
Zrozumieliśmy się bez słów.
To były najpiękniejsze
chwile w moim życiu.
~~~
Szczęśliwi
zakochani – tak można było nas opisać.
To były
cudowne dwa miesiące.
Czułam, że
Zayn jest tym jedynym. Z nim czułam się naprawdę dobrze.
Naszą sielankę
przerwało jedno wydarzenie.
~~~
Była to
sobota. Trening jak zawsze. Nagle w czasie treningu Zayn stracił przytomność.
Wezwaliśmy
karetkę…
Następny rozdział będzie troszeczkę dłuższy.
Aaaa, czyli jednak dobrze myślałam że w tym rozdziale będzie bardzo namiętnie :P
OdpowiedzUsuńCiekawe co będzie dalej .
Dlatego proszę o next :****