środa, 10 lipca 2013

ZAYN część 5



Otworzyłam pocztę e-mail i miałam kilka wiadomości. Oto jedna z nich: „Fajna z ciebie laska. Kiedy się spotkamy na małe co nieco?”.
To była pierwsza z nich. Następne były bardziej wulgarne. Zgłosiłam je jako spam i szybko zapomniałam o tym.
Jeszcze tylko wieczorna toaleta i spać. Jestem wykończona, ale mega szczęśliwa.
Następny dzień. Znowu pierwsza lekcja z profesorem Klousem i znowu karteczka:
„Lepiej?”
„Tak”
„Masz jakieś plany na piątek wieczorem?”
„Nic szczególnego, a ty masz jakieś szczególne plany?”
„No bo chciałem cię zapytać, czy zechciałabyś przyjść na imprezę do Ethana”
„No pewnie, a ty będziesz”
„ Jeśli ty też przyjdziesz”
Na drugiej lekcji znowu dostałam karteczkę:
„Co robisz dzisiaj po szkole?”
„Jem obiad, uczę się do 17, a potem nie wiem.”
„Może skoczylibyśmy do Mc Donalda?”
„Jasne”
„Może o 17.30 będę pod twoim domem?”
„Świetnie”
„Nie zapomniałaś o czymś?”
„?”
„Nie wiem gdzie mieszkasz”
„Aaa… spotkajmy się w Mc Donaldzie. Potem pokażę ci gdzie mieszkam”
Wymieniliśmy się też numerami telefonów.
W Mc Donaldzie rozmawialiśmy o wszystkim ,o nauczycielach, filmach, muzyce. Było świetnie, ale około 19 musieliśmy się zwijać na trening. Dzisiaj Zayn uczył mnie jak przyjąć piłkę.
Gdy pomagał mi się ustawić stanął z tyłu mnie, objął aby ułożyć moje ręce. Poczułam zapach jego perfum.
Czułam gorąco A on zamiast mnie puścić przycisnął jeszcze bardziej do siebie. Po chwili…

1 komentarz:

  1. Czuję smak namiętności w przyszłym rozdziale ;D

    OdpowiedzUsuń