piątek, 5 lipca 2013

ZAYN część 1

Jestem w trakcie pisania nowego, długiego opowiadanie, ale potrzebuję trochę czasu.
Teraz będę wstawiała stare - 9-częściowe opowiadanie o Zaynie.

~~~


„Fajnie tu” pomyślałam wchodząc do sali gimnastycznej, gdzie odbywały się treningi siatkówki. Ale zacznę od początku.
Przeprowadziłam się do Londynu tydzień temu. Siatkówkę lubiłam od zawsze. W poprzedniej szkole nie było wielkich możliwości trenowania. Poza tym wcześniej mieszkałam na wsi i nie miałam gdzie chodzić na treningi. A w Londynie otworzyły się dla mnie nowe drzwi.
Gdy weszłam trener poprosił wszystkich, aby podeszli i powiedział:
- To nowa uczestniczka naszych treningów – Iga. Będzie chodzić do nas.
Wszyscy powitali mnie serdecznie.
Było kilku chłopaków i kilka dziewczyn.
Taki jeden chłopak – Zayn grał super.
Po treningu trener poprosił wszystkich do siebie i powiedział:
- Idze przyda się pomoc. Zayn, mógłbyś jej pomóc?
- Ja? – zapytał chłopak.
- Tak, ty.
Zayn popatrzył na mnie.
- Udostępnię wam salę kilka razy w tygodniu. Nie tylko Iga się podszkoli, ale również ty. A gdy przyjadą sponsorzy wspomnę im o tym, co robisz.
- No dobra.
- Przebierzcie się i pójdziecie razem ze mną do recepcji. Tam sprawdzimy kiedy sala jest wolna.
Zayn niespecjalnie się ucieszył, że będzie mnie trenować. Pewnie myśli, że jestem beznadziejna.
Po 10 minutach ja, Zayn i trener byliśmy przy recepcji. Stanęło na tym, że salę mamy w poniedziałki, środy i czwartki w godzinach 19,30 – 21,00. Poza tym jeszcze nasze treningi z trenerem są w poniedziałki, wtorki, czwartki od 17 do 19 oraz w soboty od 13 do 16. Czyli treningi są 9 godzin w tygodniu, lekcje z Zaynem 4,5 godziny – razem 13,5 godziny tygodniowo. Dzisiaj była sobota. Gdy przyszłam do domu…

1 komentarz:

  1. Fajnie że wstawiłaś opowiadanie z Zaynem .
    Bardzo go lubię. ^^
    Co do opowiadania to nie muszę się tu rozpisywać , bo wiesz że ono jest fajne.


    Jak to się mówi: STARE ale JARE ;P


    OdpowiedzUsuń